Blog Wojciecha Kłosa
Blog > Komentarze do wpisu
Na Kociewiu budują…
Już od pewnego czasu pewne było to, że skład Polpharmy w nowym sezonie będzie zupełnie inny niż przed rokiem. W Starogardzie to żadna nowość. Świetną informacją jest jednak to, że znamy już oficjalnie pół składu, który będzie walczyć o play-off w sezonie 2011/2012.

Kamil Chanas wybrał ofertę Zastalu Zielona Góra, a Robert Skibniewski zagra w nowym Śląsku Wrocław. To był prawdopodobnie najlepszy duet Polaków, jaki kiedykolwiek grał razem w Polpharmie. Nie udało się uch utrzymać - trzeba budować od początku. W Starogardzie rotacja w składach co sezon jest spora. Tak było zawsze.

Cieszy mnie to, że wraca Piotr Dąbrowski. To naprawdę dobry obrońca, który potrafi zaskoczyć rzutem z dystansu. Typowy role-player, chociaż w Starogardzie może wychodzić nawet w pierwszej piątce. Walczak, który nigdy się nie poddaje. Zoran Sretenović na pewno wyciśnie z niego jeszcze coś więcej - wierzę, że on może jeszcze się rozwinąć (szczególnie w ataku).

fot. Karol Skiba/plk.pl

Trzeba też pochwalić ściągnięcie Tomasza Śniega. To właściwie sam zawodnik jest zwycięzcą tego transferu i to on powinien z niego być najbardziej zadowolonym. Przy Sretenoviciu może nauczyć się grania z głową i myślenia na parkiecie. Serbski trener na pewno da mu sporo swobody, jeśli zobaczy, że Śnieg rozumie o co mu chodzi. To może być przełomowy sezon dla młodego rozgrywającego. Ma spore szanse na pierwszą piątkę - dużo zależy od tego, jaką jedynkę uda się jeszcze sprowadzić.

Daniel Wall to spora niewiadoma - chociaż po cichu liczę, że będzie miał on podobny wpływ na drużynę jak Łukasz Majewski w sezonie 2009/2010. W wielu kwestiach jest do niego podobny, chociaż nie mam pojęcia jak wygląda mentalnie. Dostanie pewnie ponad 20 min gry w meczu, bo może występować także na pozycji silnego skrzydłowego. Ryzykowny, ale ciekawy transfer.

Najwięcej kontrowersji jest chyba wokół osoby Grzegorza Arabasa, który ma zastąpić Chanasa. Liczyłem na kogoś młodszego z okolic Warszawy, ale widocznie albo takich zawodników nie udało się wyciągnąć, albo nie było na nich pieniędzy. Arabas to sprawdzony koszykarz, choć lepszy już nie będzie. Wydaje mi się, że będziemy musieli mieć jakąś bardzo dobrą amerykańską (a może bałkańską?) dwójkę, która zapewni kilkanaście punktów na mecz. Arabas będzie wchodził pewnie z ławki - rzuci dwa razy za trzy i znowu usiądzie.

Przyznam się, że nigdy nie byłem fanem talentu Briana Gilmore’a, który właśnie przedłużył kontrakt. Jestem trochę zdziwiony pozostawieniem go w zespole. Sam Sretenović chyba czasami nie wiedział jak go wykorzystywać, więc były mecze w których Amerykanin nie grał. Teraz zapowiada się na to, że Gilmore będzie grał częściej na trójce, z czego może być więcej pożytku. Na silnego skrzydłowego absolutnie się nie nadaje. Fajnie, że ktoś z zeszłorocznego składu jednak zostanie.

Co dalej? Jest oczywiście Szymon Radomski, który naukę będzie wynosił głównie z treningów. Prezes Roman Olszewski zapowiada dwa transfery wysokich polskich graczy. Budowanie składu idzie szybko, chociaż widać, że gracze zagraniczni będą musieli dominować. Ich nazwiska poznamy pewnie dopiero w lipcu albo sierpniu. Zapowiada się na to, że treningi rozpoczną się w połowie sierpnia.

niedziela, 19 czerwca 2011, okser

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/08/01 11:08:12
Proszę o kontakt na adres kontakt@enbiej.pl
dzięki i pozdrawiam z Enbiej.pl